Oficjalnie pierwsze Mistrzostwa Polski w pływaniu odbyły się nieco wcześniej, bo w 1922 roku (krótko po powstaniu Polskiego Związku Pływackiego). Ale właśnie pod koniec lat 20. (dokładnie na przełomie 1928 i 1929 roku) pływanie w Polsce przeszło gigantyczną rewolucję – zaczęły wtedy powstawać pierwsze nowoczesne, kryte pływalnie, a sport ten wyszedł z rzek i glinianek na profesjonalne tory.
Dziś widok nowoczesnego, olimpijskiego basenu z idealnie przejrzystą wodą, elektroniką mierzącą czas do tysięcznej części sekundy i podgrzewaną wodą nikogo nie dziwi. Ponad sto lat temu rzeczywistość polskich pływaków wyglądała jednak zupełnie inaczej.
Jak wyglądały początki pływania mistrzowskiego w Polsce i dlaczego pierwsi czempioni musieli być wyjątkowo twardzi? Oto najciekawsze fakty z historii polskiego basenu!
1. Mistrzostwa Polski… na otwartej rzece!
Kiedy w 1922 roku w Warszawie organizowano pierwsze oficjalne Mistrzostwa Polski, infrastruktura basenowa w kraju praktycznie nie istniała. Gdzie więc rywalizowali najlepsi pływacy w kraju? W rzece Wiśle!
Tory pływackie wydzielano za pomocą lin i pływaków, a publiczność kibicowała z brzegu lub specjalnych drewnianych pomostów. Zawodnicy musieli zmagać się nie tylko z rywalami i własnym zmęczeniem, ale przede wszystkim z silnym rzecznym prądem, zmienną temperaturą wody oraz płynącymi gałęziami. To były zawody dla prawdziwych twardzieli!
2. Przełomowy rok 1929 i era nowoczesnych basenów
Dlaczego rok 1929 jest tak ważny? To właśnie wtedy polskie pływanie zaczęło na dobre przenosić się pod dach. W Warszawie i innych większych miastach zaczęły powstawać pierwsze profesjonalne, kryte pływalnie (często powiązane z wojskiem lub uczelniami). Koniec z pływaniem w rzekach i stawach! Pływacy zyskali równe tory, stojącą wodę i możliwość treningu przez cały rok, co błyskawicznie przełożyło się na lepsze wyniki i pierwsze międzynarodowe sukcesy Polaków.
3. Kostiumy z… wełny! 🐑
Gdyby dzisiejszy pływak założył strój z lat 20. ubiegłego wieku, prawdopodobnie nie dopłynąłby do mety. Ówczesne stroje startowe były wykonywane najczęściej z… wełny lub ciężkiej bawełny. Po wejściu do wody taki kostium nasiąkał jak gąbka, stawał się niesamowicie ciężki, obwisał i stawiał ogromny opór w wodzie. O aerodynamicznych, poliuretanowych strojach, jakie znamy dzisiaj, nikomu się wtedy nawet nie śniło!
Koszulka Polo damska z orzełkiem i haftem Polska czerwona
Koszulka Polo damska z orzełkiem i haftem Polska biała
Koszulka damska Polska bordowa POLSKA BIAŁO-CZERWONI
Koszulka damska Polska ciemnoszara POLSKA romby
Koszulka damska Polska ciemnoszara mini nadruk POLSKA BIAŁO-CZERWONI
4. Polski pionier i zakazana technika Marka Petrusewicza
Mówiąc o historii polskiego pływania, nie sposób nie wspomnieć o Marku Petrusewiczu. W 1953 roku we Wrocławiu dokonał on rzeczy niemożliwej – jako pierwszy Polak w historii pobił rekord świata na 100 metrów stylem klasycznym (żabką).
Petrusewicz był geniuszem, który wymyślił rewolucyjną technikę: niemal cały dystans pokonywał pod wodą, używając potężnych kopnięć delfinowych (wtedy jeszcze dozwolonych). Pływał tak szybko i tak długo pod wodą, że światowa federacja pływacka (FINA) przestraszyła się o zdrowie zawodników i niedługo później… całkowicie zakazała tak długiego przebywania pod wodą w stylu klasycznym!
5. Złota era polskich „motylków” 🦋
Współczesne sukcesy polskich pływaków to przede wszystkim zasługa naszej nieustraszonej „Motylkowej Królowej” – Otylii Jędrzejczak. Jej starty na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach w 2004 roku (gdzie zdobyła złoto i dwa srebra) oraz jej trzy rekordy świata zapisały się złotymi zgłoskami w historii polskiego sportu. Dzisiaj te piękne tradycje kontynuują tacy zawodnicy jak Katarzyna Wasick, wielokrotna medalistka mistrzostw świata i Europy w sprincie.
































































