Siatkówka

Siatkówka i piękne Polki

🏐 Złotki, które podbiły Kraj Kwitnącej Wiśni! Kulisy „dzikiej karty” na Puchar Świata (2007 r.)

Są w historii sportu drużyny, które kibice kochają nie tylko za zdobywane punkty i medale, ale za niesamowitą energię, charyzmę i styl, jaki wnoszą na parkiet. Taka bez wątpienia była żeńska reprezentacja Polski w siatkówce z lat 2003–2008.

Gdy pod koniec 2007 roku światowa federacja FIVB decydowała, komu przyznać prestiżowe „dzikie karty” (wild cards) do udziału w Pucharze Świata w Japonii, decyzja mogła być tylko jedna. Wybór padł na Biało-Czerwone.

🌸 Japońskie szaleństwo na punkcie Polek

Japonia to kraj, w którym siatkówka żeńska cieszy się losem dyscypliny narodowej, a zawodniczki traktowane są jak gwiazdy popu. Kiedy polskie siatkarki – dwukrotne mistrzynie Europy (z 2003 i 2005 roku) – pojawiały się w Azji, tamtejsza telewizja Fuji TV i kibice dosłownie szaleli na ich punkcie.

Kasia Skowrońska, Małgorzata Glinka, Anna Barańska czy Agata Mróz stały się bohaterkami japońskich gazet i programów telewizyjnych.

💡 Marketingowy strzał w dziesiątkę:

Międzynarodowa Federacja Siatkówki (FIVB) doskonale wiedziała, co robi. Udział Polek w turnieju gwarantował gigantyczną oglądalność, pełne trybuny i niesamowite zainteresowanie mediów. Połączenie mistrzowskich umiejętności, ogromnego wdzięku i fotogeniczności sprawiło, że Polki były wymarzonym uczestnikiem każdego światowego turnieju!

🇨🇳 Przystanek w drodze do Pekinu

Dzika karta nie była jednak tylko udziałem w pokazowym turnieju. Puchar Świata w Japonii w 2007 roku miał najwyższą możliwą stawkę – pierwsze trzy zespoły zdobywały bezpośrednią kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie 2008.

Polki, prowadzone wówczas przez włoskiego trenera Marco Bonittę, stoczyły w Japonii morderczy maraton (11 meczów w ciągu dwóch tygodni) i zaprezentowały się z kapitalnej strony, wygrywając aż 6 spotkań. Choć przepustkę olimpijską zdobyły ostatecznie w późniejszym turnieju kwalifikacyjnym, tamten wyjazd do Japonii ugruntował pozycję polskiej siatkówki na światowej mapie.

🇯🇵 Miłość, która przetrwała lata

Co ciekawe, miłość Japończyków do polskiej siatkówki wcale nie wygasła z końcem ery „Złotek”. Przetrwała dekady i trwa do dziś!

Japońscy kibice do teraz słyną z tego, że podczas turniejów w Azji przychodzą na mecze w koszulkach reprezentacji Polski, uczą się polskich zwrotów i przynoszą ręcznie robione transparenty wspierające zarówno naszą kadrę żeńską, jak i męską. Zjawisko, które zapoczątkowały polskie siatkarki w 2007 roku, stało się jedną z najpiękniejszych, międzynarodowych przyjaźni w świecie sportu.

Powiązane posty